Świat Sufich
Szukałem Boga, odnalazłem siebie, szukając siebie, odnalazłem Boga.
 Share
 

Często zadawane pytania - FAQ

 

Spis treści

Czy sufi mają za cel nawracanie na Islam?
O: Celem sufizmu, podobnie jak każdej religii, jest obudzenie człowieka na obecność Boga z naszym sercu. Takie obudzenie ma charakter intuicyjny i doświadczalny. Nie można więc tu nikogo nawrócić na określoną percepcję
Prozelityzm jest Sufim obcy, ponieważ Sufi rozumieją iż nawracanie ma charakter emocjonalny, a więc niestały, lub jest sprawą perswazji intelektualnej. Sufi nie czują potrzeby zajmowania się tego rodzaju działalnością. Chęć nawracania, czy nawrócenia się jest znanym syndromem psychologicznym, odwołuję więc zainteresowanego do odpowiedniej lektury.

Powrót do początku

Czy trzeba zostać muzułmaninem aby być sufim?
O: Na naszej ścieżce Nakszbandijja nie jest to konieczne aby wpierw zostać muzułmaninem. Wierzący jak i niewierzący mogą doświadczyć dziesięciu wstępnych praktyk medytacyjnych, jeśli tylko chcą. Nie wymaga się zmiany religii czy przyjęcie nowej, natomiast oczekuje się szczerego zaangażowania i sumienności w praktyce medytacyjnej. Na początku, zainteresowany będzie medytował na dziesięć ośrodków lataif, aby uzyskać wgląd i doświadczenie tej ścieżki. Bez takiego doświadczenia, osoba nie będzie w stanie podjąć świadomej decyzji, czy sufizm jest odpowiednią dlań ścieżką. Wstępny etap dziesięciu lekcji może w pełni satysfakcjonować taką osobę i spełnić jej oczekiwania, nie oczekuje się więc od tej niej dalszego zaangażowania w inne praktyki sufickie. W związku z tym, może pozostać na tym etapie tak długo jak tylko zechce.
Jeśli jednak ktoś nadal czuje wewnętrzny niedosyt i chce kontynuować swój duchowy rozwój , formalne związanie się z szajchem staje się niezbędne. Uczeń musi mieć przewodnika na duchowej drodze, aby uniknąć wielu niebezpieczeństw czyhających na niej i pochodzących od jego własnego ego. Praktyki muzułmańskie skutecznie chronią ucznia od podszeptów nafs, co wykazało czternastowieczne doświadczenie Tradycji. Formalne związanie się z szajchem oznacza również przyjęcie tych metod i praktyk.

 Powrót do początku

Czy zawsze konieczny jest nauczyciel na ścieżce sufich?
O: Tak, zawsze. "Kto nie ma szajcha za swego przewodnika, jego przewodnikiem będą szatani (podszepty ego)", mówi sufickie przysłowie.
Jednym z najbardziej charakterystycznych podszeptów nafs jest idea, że uczeń nie potrzebuje mistrza, a zwłaszcza, iż nie musi wykonywać żadnych praktyk muzułmańskich. Nafs, będzie zawsze podpowiadać iż człowiek stoi wyżej niż religia, że dla tak "rozwiniętego" duchowo człowieka religia jest niepotrzebna, czy że dla niego odpowiednia jest ścieżka "ezoteryczna". Sufizm jest jednak bardziej jednolity i spójny, niż się to może wielu wydawać. Nie ma tu podziału na "ezoteryczne" i "nie-ezoteryczne". Aby zjednoczyć się z Bogiem i aby mu się całkowicie poddać, nasze nafs musi poddać się wpierw. Ci, którzy sami chcą kierować swoim duchowym rozwojem, bez dyscypliny wewnętrznej i zewnętrznej (tj., praktyk duchowych i religijnych) i bez duchowego kierownictwa szajcha mogą zejść z drogi i mocna zbłądzić. Spotykać nawet można takich, którzy chcą kierować "duchowo" innych. Tacy ludzie szkodzą nie tylko sobie, ale co najgorsze szkodzą innym.
"Zrób to sam" na ścieżce sufickiej po prostu nie istnieje. Idries Shah, autor i sufi zadał kiedyś pytanie, czy można operować kogoś na wyrostek jedynie po przeczytaniu podręcznika do anatomii? Istnieje wiele książek na temat Sufizmu na zachodzie, niektóre nawet szczegółowo opisujące praktyki sufickie. Niestety książki nie pojawiają się wraz z duchowym mistrzem. Mistrza należy poszukać, choć nie koniecznie w księgarni...

 Powrót do początku

Słyszę czasem, że sufizm to uniwersalna religia. Jaką religię praktykują sufi?
O: Sufi nie są eklektykami i posiadają bardzo określone metody rozwoju duchowego. Przede wszystkim, Sufizm nie jest religią, a raczej sercem religii, każdej religii. Sufizm jest żywym duchowym i historycznym impulsem, który prowadził i integrował duchowe energie milionów ludzi przez ostatnie 14 wieków. Nie należy go uważać jako tradycję wschodnią czy bliskowschodnią. Jego uniwersalność oparta jest na rozumieniu Koranu jako inspirowanej syntezy i pojednania wcześniejszych objawień. Uniwersalność historyczna Sufizmu polega na jego sile asymilowania duchowych osiągnięć kultur innych regionów świata od Hiszpanii, przez Afrykę, Bliski Wschód, Turcję, Indie, Centralną Azję, Chiny, aż do Indonezji i Azji Południowo Wschodniej. Dziś ma to miejsce również w Europie, Ameryce i Australii.
Sufizm integruje Wschód i Zachód. Rozpoznaje istotę głębokiej kontemplacyjnej świadomości, patrzy ponad świat zewnętrzny i dostrzega jedność i jedyność Istnienia, jak w tradycji Wschodniej. Rozpoznaje również znaczenie głębokiej osobowej relacji z boskością, jak i praktycznego służenia w miłości innym, jak w tradycji Zachodniej.
Natomiast w sufizmie nie istnieje tendencja do synkretyzmu, to jest adoptowania zewnętrznych elementów innych praktyk religijnych, należących do innych epok i miejsc. Tolerancja sufich dla innych religii nie polega na synkretycznym tworzeniu hybrydów innych tradycji, ale na rozumieniu, iż każda religia ma wspólne źródło, (nawet jeśli z czasem jej przekaz został zatracony, lub zniekształcony). Według Islamu, prorocy jak Abraham, Mojżesz, Jezus, Muhammad byli muzułmanami, to jest poddali się Woli Boga. Islam jest jedynie ostatnią projekcją Boskiej Woli przekazaną ludzkości. Ostatecznie, to Koran, a nie żydowskie czy chrześcijańskie pisma święte nakazują wiernemu uznanie ważności innych religii...
Sufi nie mają potrzeby adoptowania elementów innych religii i stwarzania religii uniwersalnej (uniwersalnej bo "posklejanej" ze wszystkich możliwych elementów), ponieważ posiadają swoje własne metody rozwoju duchowego, jak na przykład dikr, muraqaba, system lataif, recytacje, poezja, "taniec," etc. Są one unikalne i specyficzne dla sufich.
Wreszcie, sufi zawsze stosują regułę "czasu, miejsca i ludzi." Oznacza to, że metoda którą sufi stosują, oparta jest na warunkach i kondycji w jakich znajdują się ludzie. Forma duchowego treningu może się zmienić, jego esencja pozostaje taka sama.

 Powrót do początku

Sufizm zrobił na mnie pewne wrażenia, ale nie potrafiłabym zaadoptować kultury wschodniej, czy języka, z którymi czuję się nieswojo. Czy Sufizm można zaadoptować na warunki polskie?
O: Przede wszystkim, Sufizm nie jest ani kulturowa wschodni, ani zachodni. Nie jest w ogóle kulturowo uwarunkowany w żaden sposób.
Co do adoptowania innych tradycji w naszym kraju, mogę przypomnieć, iż większość z nich pochodzi z zewnątrz. Spójrzmy na następujące fakty: Czy Chrześcijaństwo jest wschodnie, czy zachodnie? Jezus, podobnie jak Muhammad (również jak Mojżesz i Abraham) pochodzi z Bliskiego wschodu. Był Semitą jak inni Prorocy (Żydzi i Arabowie są Semitami). Językiem liturgicznym polskiego Chrześcijaństwa (tzn., Katolicyzmu) do połowy XX wieku była łacina. Świąteczna choinka jest niedawną adoptacją zwyczaju niemieckiego. Święty Mikołaj pochodzi ze Skandynawii (jak się uważa), a Trzej Królowie z Azji. Teraz, w Polsce używa się angielskich nazw i określeń, wprowadzono na przykład tzw., Walentynki - zwyczaj amerykański. Czy mam cytować dalej? Budki z chińskim jedzeniem, węgierski gulasz, "hotdog," (lub po prostu "hotdogi"), hamburger, dżinsy, marketing, leasing, holding, menadżer, etc., etc. Czy Polak może być menadżerem, nosić dżinsy, praktykować karate, judo, kama sutrę, jogę ,zen, Buddyzm, jeść "chińskie," hotdoga, popić colą, zjeść tatara, być Tatarem, pójść do "pubu, "na "meeting," robić "biznes," prowadzić Hondę, mówić po angielsku, indoeuropejsku, uczyć się japońskiego, lub arabskiego, praktykować Sufizm i jeszcze przy tym pozostać Polakiem? Odpowiedź pozostawiam pytającej, przypomnę jedynie, że zakładając iż ktoś naprawdę jest w stanie podjąć się tylu rzeczy na raz, to nic mu nie "ubędzie," ale raczej bardziej go wzbogaci.

 Powrót do początku

Czy istnieją wewnętrzne, ezoteryczne kręgi sufickie?
O: Sufizm jest ezoterycznym aspektem Religii Islamu, natomiast jako taki, nie posiada bardziej ezoterycznej strony od siebie samego. Ani w Islamie, ani w Sufiźmie nie istnieje hierarchia, czy jakakolwiek forma elitaryzmu. Wszyscy są równi względem Prawa Boskiego. Należy też pamiętać, iż Sufizm jest z natury holistyczny, w związku z tym nie rozróżnia się w nim sacrum od profanum. Każdy rodzaj praktyki zewnętrznej, ma swój wewnętrzny wymiar. Szajch Haeri w The Elements of Sufism pisze:
"Prawdziwy Sufi nie kroczy jedynie ścieżką ezoteryczną, ponieważ jest on człowiekiem Jedności. Nie oddziela on wewnętrznej strony od zewnętrznej, choć potrafi rozróżnić jedną od drugiej i wie gdzie zaczyna się jedna a kończy druga.....Z punktu widzenia Sufi, jeśli coś zaczynasz z jednej strony, kończysz ją z drugiej. Jeśli praktykujesz czystość zewnętrzną, prowadzić to będzie do wewnętrznego oczyszczenia jaźni."

W Sufiźmie nie ma ezoterycznego kręgu "wybranych," lub "wtajemniczonych." Nie ma też pupilków czy lizusów. Nie obdarza się tam nikogo "specjalnymi" zadaniami, misjami, lub funkcjami. W Sufiźmie nie ma sekretów, mistyfikacji, czy też niewidzialnych tajemniczych mistrzów.

 Powrót do początku

Czy Sufi posiadają nadzwyczajne moce?
O: Prawdziwy Sufi z definicji, jest człowiekiem zrealizowanym, to znaczy oczyszczonym wewnętrznie z wszelkich naleciałości ego. Moc jaka w nim jest nie pochodzi więc z jego ego (nafs), ale od Boga, która manifestuje się w akcie doskonałego poddania. Temat jest dość głęboki, poleciłbym więc przestudiowanie niektóre hagiografii świętych Sufich dla lepszego wglądu. Sufi doskonale wie, że wszelka siła pochodzi od Boga, dlatego codziennie powtarza (czasem kilkaset razy) la hawla wa la quwwata illa billah, to znaczy nie ma (większej) mocy i siły niż w Bogu.?
Wielki Sufi Abdul Bari Szach, powiedział kiedyś, iż największym cudem jest, kiedy skamieniałe ludzkie serce stanie się miękkie.

 Powrót do początku

Czy Sufi zajmują się uzdrawianiem?
O: Niektórzy Sufi są lekarzami, czyli hakimami, ale Sufi może być też psychologiem, naukowcem, kupcem, artystą, poetą, pisarzem, muzykiem, etc. Nie ma profesji przypisanej specyficznie Sufim. Można wspomnieć, iż sama obecność Sufich może być uzdrawiająca, Sufi nie musi być wiec koniecznie "uzdrawiaczem," aby móc uzdrowić. Sufi zdaje jednocześnie sobie sprawę, iż to nie on "uzdrawia." Wszystko to dzieje się za sprawą Boga i jest przez niego kierowane, włączając to, co dla nas wydawać się może uzdrawianiem.

 Powrót do początku

Czy istnieją Sufi, którzy nie są muzułmanami?
O: Bycie muzułmaninem oznacza poddanie się Bogu i Jego prawom. Sufi, prócz doskonałego poddania się Bogu i Jego prawom, dąży również do zbliżenia się do Boga i poznania Prawdy drogą Prawdy. Sufi od 14 wieków operują w obrębie Islamu i wedle nich ta religia jest najdoskonalszym wehikułem (instrumentem), aby doskonalić się na drodze duchowej. Być "Sufim" nie-muzułmaninem oznacza niestosowanie się do niezbędnej dyscypliny, bez której progres na ścieżce jest niemożliwy. Jakimi wartościami taki "Sufi" będzie się kierować?
Nie spotkałem prawdziwego Sufizmu, który mógłby być oderwany swymi korzeniami od Tradycji muzułmańskiej, to jest Koranu i Sunny. Naturalnie, można określić tym mianem grupę, lub organizację, która czerpie pewne idee z Sufizmu, a nawet wzoruje się na pewnych powierzchownych elementach Sufizmu, adoptując niektóre jego techniki. Jeśli dane osoby robią tak, nie przestrzegając jednocześnie modlitwy, postu i innych praktyk muzułmańskich, to określić się równie dobrze innym mianem, nie koniecznie Sufizmem. Co byś powiedziała o kimś, kto praktykuje samą świętą komunię, bez spowiedzi, wiary w Chrystusa i innych praktyk chrześcijańskich?
Można powiedzieć, że 99.9% Sufich to Muzułmanie. Reszta, to ci, którzy używają słowa Sufizm nie do końca rozumiejąc jego sens.

 Powrót do początku

Czy Sufi stosują praktyki związane z czakramami?
O: System czakr należy i jest specyficzny dla tradycji Jogi. Sufi nigdy nie adoptowali technik innych tradycji, nawet jeśli je one przypominały. Takie podobieństwo było i jest jedynie pozorne i powierzchowne. Owszem, Sufi mają praktyki medytacyjne, recytacje, modlitwę, etc., i dla niezorientowanej osoby te praktyki wydawać się mogą identyczne z Jogą. Żeby jednak docenić różnicę między np. Jogą a Sufizmem, należy rzetelnie zapoznać się z praktykami Sufich z wiarygodnego źródła, to znaczy od autentycznego reprezentanta tej ścieżki, a nie z literatury.
Odpowiadam na pytanie: Nie, Sufi nie stosują praktyk związanych z czakramami. Również, nie recytują w sanskrycie (językiem liturgicznym jest arabski), czy angielsku. Modlą się według tradycji muzułmańskiej (nie katolickiej, czy hinduistycznej).
Sufi koncentrują się na subtelne ośrodki zwane lataif, które jedynie pozornie przypominają czakramy Jogi. Na szczęście, nie ma jeszcze podręczników do Sufizmu, z rysunkami i wykresami lataif i instrukcją dla samouka jak je używać..

 Powrót do początku

Słyszałem, iż Sufizm ma coś wspólnego z New Age? Czy tak jest?
O: Ciekaw jestem od kogo to słyszałeś, z pewnością nie od Sufich! New Age jest zlepkiem raczej niezdefiniowanych i bliżej nieokreślonych mglistych idei. New Age jest przede wszystkim antyreligijny, a jeśli zajmuje się religią, lub czerpie z niej inspirację, to robi to w sposób płytki i powierzchowny. Można powiedzieć i to w ogromny skrócie, iż Sufizm jest antytezą ruchu New Age. Temat jest jednak zbyt obszerny aby go nawet w połowie wyczerpać na tym spotkaniu.
Pozwól, iż wymienię tylko jedną z wielu fikcji New Age, a która mówi, że człowiek może rozwijać swój duchowy potencjał samodzielnie, bez pomocy i Łaski Bożej, ani duchowego przewodnictwa. Taka teoria jest diametralnie różna od Sufizmu.
Sufizm funkcjonuje nieprzerwanie od 14 wieków, ma swoją tradycję, sprawdzone metody rozwoju duchowego, zakorzeniony jest w religii objawionej, posiada swoje własne teksty i źródła. Dlaczego więc miałby mieć cokolwiek wspólnego z New Age, który jest jedynie imitacją duchowości (religii) i fenomenem świata Zachodniego XX wieku.

Powrót do początku

Czytałam na jakiejś sufickiej stronie, że (cytuję): „ostatecznym celem Sufizmu jest służenie ludzkości, krocząc ścieżką iluminacji” i że „inicjacja na ścieżkę sufi oznacza wejście człowieka w związek z ludzkim braterstwem w taki sposób, że zwykłe różnice które dzielą człowieka od drugiego człowieka będą zniesione.” Czy jako Sufi zgadzasz się z tym?
O: Służenie ludzkości jest hasłem humanistycznym. Można być ateistą i też służyć ludziom. Sufi zawsze robi wszystko z miłości do Boga, bowiem kochając Boga kochamy również jego stworzenia, ale Boga kochamy i Jemu służymy najpierw i przede wszystkim.
Jeśli człowiek nie służy Bogu, wówczas może jedynie służyć jego stworzeniom, w tym również swemu własnemu ja (nafs).
Być może, iż właśnie to miał na uwadze Jesus (ra) kiedy mówił, że „kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.” Przed każdą czynnością jak pewnie wiesz, Sufi mówi: Bismillah ar-Rahma ar-Rahim, czyli w imię Boga Miłosiernego, Litościwego. Nie mówi natomiast: „w imię ludzkości, miłości miedzy religiami, narodami” lub coś podobnego. Wartości humanistyczne są ważne, ale człowiek nie powinien nigdy zapominać, że jest niewolnikiem Boga Najwyższego, ma więc Jednego, Jedynego Pana i tylko Jemu któremu służy....

Powrót do początku

W jaki sposób twoja gałąź Sufizmu różni się od tak zwanych sufickich stowarzyszeń i organizacji dziś aktywnych na zachodzie?
O: To pytanie zostało kiedyś zadane współczesnemu Szajchowi, pozwól więc, iż  zacytuję jego odpowiedź:
„Większość tych organizacji posiada kilka wspólnych cech. Przede wszystkim wywodzą się  one z  Sufizmu ale nie zawsze służą one godnym celom. Niektóre z nich zapewniają dobry byt nauczycielowi, czy głowie organizacji. Inne zaś utrzymują swoich studentów w stanie celowej mistyfikacji. Jeszcze inne stały się narzędziem dla rozwoju osobowości, albo skoncentrowane są głównie na ego, władzę, czy intelekt. Wątkiem przewodnim tych wszystkich pseudo-sufickich grup jest to, iż są  mieszanką różnych kulturowych technik i skupiają się głownie wokół tematu ego tj:  uzyskanie większego potencjału osobowości, rozwoju umiejętności uzdrawiania lub innych psychicznych uzdolnień.
Niektóre te organizacje uważają również, iż Sufizm jest współczesną  nauką, której celem jest zjednoczenie wszystkich religii i wierzeń. Ludzie Zachodu zawsze mają tendencję do syntetyzowania tematów.”

 Powrót do początku

Istnieje wiele różnych duchowych ścieżek, wielu nauczycieli. Jak można odróżnić prawdziwego nauczyciela od zwykłego oszusta?
O: Jest to takie same pytanie, jak to: czy można odróżnić prawdziwego i szczerego studenta, od takiego, który go jedynie udaje? Prawdziwych nauczycieli jest tak niewielu jak niewielu jest prawdziwych uczni.
Jeśli chodzi o Sufizm, to prawdziwy suficki mistrz będzie zawsze muzułmaninem. Jest to pierwsze, najważniejsze, i zarazem najłatwiejsze do rozpoznania kryterium.
Istnieją też inne kryteria. Wymienię jedynie kilka. Prawdziwy mistrz: będzie zawsze żył z pracy własnych rąk, to znaczy nie będzie utrzymywany z pracy swoich uczniów będzie związany z autentyczną Ścieżką, które posiada udokumentowaną linię przekazu (silsila). Jeśli nie potrafi udokumentować swojej genealogii, to nie będzie autentycznym Sufim. Będzie również przestrzegał zwyczajów panującym w jego otoczeniu; nie będzie przebierać się w ubrania z innej epoki, lub kultury i nie będzie zachowywał się ekstrawagancko.
Istnienie fałszywych nauczycieli jest nieuniknione, gdyż jak mówi Dżalaluddin Rumi, fałszywe złoto istnieje tylko dlatego, ponieważ istnieje złoto prawdziwe. Ludzie, którzy nie są szczerzy w swoich poszukiwaniach, szukają rozrywki, są zafascynowani jedynie samymi zjawiskami, rzeczami niezwykłymi, egzotycznymi, czy szukają emocjonalnego wsparcia, zwykle trafią do takiego mistrza, który sam takiego wsparcia potrzebuje, otaczając się uczniami, mówiąc jak bardzo ich kocha i jacy są wspaniali. Jest takie powiedzenie, iż "podobne przyciąga podobne." Naturalnie, potencjalny student, który nie jest jeszcze w stanie jasno określić czego naprawdę potrzebuje, nie będzie s stanie odróżnić co jest prawdziwą nauką, a co jedynie jej imitacją, czyli nie odróżni "złota" od podróbki.
Na szczęście istnieją prawdziwi nauczyciele, dlatego zachęca się, aby zainteresowany sam to sprawdził, porównał i się o tym przekonał.

 Powrót do początku

Czy Sufizm jest sektą?
O: Istnieje dziś wiele dyskusji na temat co naprawdę można określić mianem sekty.
Sekty z reguły posiadają charakter pseudo-religijny i centralna postać, osobowość, która jest obiektem kultu (po angielsku sektę określa się wyrazem ‘cult’). Sekty stosują różnorodne techniki ‘prania mózgu’ i ich celem jest rekrutacja nowych członków. Sekty zazwyczaj mają na uwadze działania przynoszące finansowy zysk, pod przykrywką ideologii, nawet najbardziej nieprawdopodobnej, czy prymitywnej.
Sufizm jest antytezą zachowania typowego dla sekt, ponieważ nigdy nie szuka nowych członków, uczestnictwo w nim jest dobrowolne i jego fundamentem jest religia Islamu. Religia nigdy nie może być sektą, ponieważ większość religii uczy współuczestniczenia w społeczeństwie, wspiera wartości moralne i rodzinne, i nie obraca się wokół jakiejś konkretnej osobowości.
Dla przypomnienia, każdy przewodnik duchowy w Sufizmie, Szajch cechuje się:
1.
     Każdy suficki szajch jest muzułmaninem i postępuje zgodnie z szariatem i sunną.
2.
     Szajch zawsze wskazuje na Boga, a nie na siebie.
3.
     Nigdy nie prosi swoich uczniów o pieniądze, czy finansowe wsparcie.
4.
     Nie jest w intymnych relacjach ze swoimi uczniami.
5.
     Praktykuje to co głosi.
6.
     Mówi ze swojego serca i nie powtarza opinii innych.
7.
     W jego obecności nie wydają się istnieć jakiekolwiek problemy, a serce ucznia wypełnione jest radością.
8.
     Szajch jest przyjacielem Boga (waliallah)  - jego wiedza jest łaską Bożą i jest inspirowana światłem jego sukcesji świętych sufich (silsila).
Być może, iż mówiąc o sekcie odnosisz się do zachodnich grup New Age, wśród których są takie, które mianują się "sufimi"? Tam można znaleźć wiele symptomów sekty takich jak kult osobowości, finansowanie wydatków "mistrza," brak moralnych reguł, tak zwany 'uniwersalizm,'  przywiązywanie nadmiernej uwagi do "duchowych" imion, określanie wszystkiego jako 'sufickie' - jedzenie 'sufickie,' 'ślub suficki,' imię 'sufickie,' etc., w sekcie wszystko jest 'sufickie.'
W Sufizmie takie rzeczy nie mają miejsca.

 Powrót do początku

Co to jest dżihad?
O: Dżihad jest wewnętrzna wojną z naszym wewnętrznym wrogiem czyli nafs. Celem tej walki jest całkowite ujarzmienie nieporządancyh przejawów ego. Porównaj ten koncept w innych tradycjach, jak na przykład w Bhagavadgicie w wątku walki Ardżuny z jego własną "rodziną."
Dziś słowo to często stosowane jest przez pewne fundamentalistyczne (fanatyczne) ugrupowania, które nie maja nic wspólnego z sufizmem, czy nawet z islamem. Sufi zmieniają świat doskonaląc siebie, nie innych.

Powrót do początku

Czy sufi są jaroszami, lub żyją w celibacie. Czy sufi wierzą w reinkarnacje?
O: Sufi nie kładą nacisku na jedzenie (lub nie jedzenie) mięsa. Nie żyją w celibacie i nie posiadają doktryny i teorii w które muszą wierzyć, dotyczy to więc również teorii reinkarnacji. Sufi natomiast starają się poznawać przez doświadczenie i w związku z tym, nie potrzebne są im teorie i systemy wierzeń. Sufi żyją "tu i teraz."

Powrót do początku

Dlaczego w żadnej poważnej pracy na temat Sufizmu nie mogłem znaleźć nic na temat hinduskiego muzyka Inyata Khana, ani sufickich organizacji, które on założył i które obecnie są kontynuowane przez jego synów: Hidayata i Vilayata?
O: Jak pewnie wiesz, sufizm według I.Khana jest wynikiem jego własnej wizji i jest w zasadzie mieszanką teozofii, okultyzmu i hinduizmu, z pewnymi elementami sufickimi. Ażeby w pełni odpowiedzieć na to pytanie, należałoby odwołać się do klasycznych dzieł sufickich, albo po prostu znaleźć autentycznego reprezentanta sufizmu i przekonać się o różnicy w praktykach i podstawowej doktrynie sufizmu. Choć I.Khan był inicjowany na ścieżkę Chisti, czytając jego pisma, nie jest to aż tak oczywiste. I.Khan był przede wszystkim muzykiem, ale również i muzułmaninem, choć nigdy nie uwzględniał tego faktu w swoich praktykach, w odróżnieniu od wszystkich innych sufich, którzy byli praktykującymi muzułmanami.
Na temat dwóch oddzielnych organizacji założonych przez syna I.Khana istnieje wiele kontrowersji, dlatego nie chciałbym ich teraz poruszać. Natomiast jeśli interesują Cię  jej szczegóły, pozwól, iż odwołam Cię do artykułu (ang.), który przesłał mi wybitny religioznawca, Andrew Rawlinson, a który teraz załączam.

an account of the differences between pir vilayat khan and the sufi movement

Andrew Rawlinson

(7 Feb 96)
Documents cited

'Memorandum'            Anon, 'Memorandum to the Workers and Candidates for Appointment in the Sufi Movement and its Activities', no provenance, c.1956;
'Clarification...'          Pir Vilayat Khan, 'Clarification with Regard to the Visit of my Brother Murshid Hidayat Inayat Khan', no provenance, no date (1995 or 1996)

Pir Vilayat Khan's Sufi Order

The Sufi Movement

 

1. Hazrat Inayat Khan's intentions for his successor

 

 

(a) Hazrat Inayat Khan's express intention was that Pir Vilayat Khan would succeed him;(a) Hazrat Inayat Khan may well have wanted his son to succeed him - but Vilayat had to show that he had the qualities to do so;
(b) this was stated in his 'will' - now lost;(b) whatever the will may have said, we do not have it and it cannot be the basis of any argument about the legitimacy of anyone's claim; certainly, Vilayat Khan cannot claim that the will appointed him ('Memorandum' p.8); in the absence of this document, one is bound to follow the statutes of the Sufi Movement, which are clear and which Hazrat Inayat Khan himself approved; and the statutes and procedures have been followed;
(c) and there are several testimonies to the contents of this 'will' or to statements by Hazrat Inayat Khan to the same effect (Testimonials Regarding Pir Vilayat Inayat Khan's Succession to Pir-O-Murshid Inayat Khan as Head of the Sufi Order and Sufi Movement);(c) there are also testimonies against Vilayat Khan's claim: "[Against the instances that Vilayat mentions], there are many other sayings of Pir-o-Murshid which give quite another impression" ('Memorandum' p.8);
(d) in particular, Murshida Goodenough told Vilayat Khan on her death bed that the will named him as the successor (interview with Andrew Rawlinson, 25 Jan 96)(d) Mda.Goodenough is recorded as saying that Hazrat Inayat Khan intended Maheboob Khan to be his successor: "I hold that the present Shaikh-ul Mashaikh was intended by Pir-o Murshid Hazrat Inayat Khan to be the Pir-o Murshid, the Shaikh-ul-Mashaikh, head of the Sufi Order, after his passing"; she "knew [the will's] contents" but she does not mention Vilayat Khan ('Memorandum' p.5; Dr.Witteveen letter to Vilayat Khan, 16 Jan 96, p.1)

Pir Vilayat Khan's Sufi Order

The Sufi Movement

 

2. The position and status of Sheikh-ul-Masheikh Maheboob Khan

 

 

(a) he was holding the leadership of the Sufi Movement and the Sufi Order for Pir Vilayat Khan;(a) he was properly elected according to the statutes of the Sufi Movement; it is "absolutely untrue if one would seek to imply that [he] held his office as a kind of regent for Vilayat Khan" ('Memorandum' p.5);
(b) there are also testimonials to the same effect;(b) in addition, there is evidence that he was Hazrat Inayat Khan's choice as successor: "This succession was known by some, and expected by most, to have been Pir o Murshid's intention and his explicit will..." ('Memorandum' p.6); and see 1(d) above;
(c) according to Vilayat Khan,

(i) Sheikh-ul-Masheikh told him shortly before his death in 1948: "I hope you do not think that I am keeping your rightful inheritance from you..." (letter from Pir Vilayat Khan to Hidayat Inayat Khan, 3 Jan 96, p.3);

(ii) 'My uncle Sheikh ul Masheikh, in his modesty, and also recognizing that the succession according to the London constitution was hereditary (except, if so desired by the holder, he (or she) may consult with the Supreme Spiritual Council, the Jamiat Khas composed of higher initiates) claimed his succession in an alternate line for which he could indeed claim heredity: the Sheikh ul Masheikh line or Khandan (family) lineage...It must obviously not be confused with succession in the Sufi Order, founded by Pir o Murshid Inayat Khan, but could be invoked by someone being called to officiate ad interim' (letter to Andrew Rawlinson, 10 Dec 95);

(c) moreover, Maheboob Khan himself said: "I do not hold this position because any Council or any person has conferred this upon me, I hold it because of the absolute knowledge and certainty that I have within myself of the inner vision given to me from above which is too sacred for me to make it known publicly; nothing else would have given me the strength to hold this position and nothing can alter my conviction. It is the Will of God and as long as the God Almighty wishes me to continue the work I will carry it on faithfully and with full trust in His Divine Guidance and Support in serving His Message" (quoted, letter from Dr.Witteveen to Pir Vilayat Khan, 16 Jan 96);

in the view of Dr.Witteveen, this statement 'clearly contradicts the suggestion [see 2(c) in the opposite column] that he considered his position as temporary' (ibid);

and: 'In a spiritual sense it seems perfectly clear to me that Sheikh-ul-Masheikh and Pir-o-Murshid Ali Khan...who were realised mystics, were meant by the divine guidance to succeed as head of the Sufi Movement and its five activities' (ibid)


Pir Vilayat Khan's Sufi Order


The Sufi Movement

 

3. The position and status of Pir-o-Murshid Ali Khan

 

 

(a) Maheboob Khan did not nominate Pir Vilayat Khan because he knew that Hazrat Inayat Khan had nominated him (letter from Pir Vilayat Khan to Andrew Rawlinson, 10 Dec 95);(a) Maheboob Khan died suddenly without nominating a successor;
(b) the appointment of Ali Khan was contrary to Hazrat Inayat Khan's wish: "[those] who took over responsibility for the administration of the Sufi Movement have not honoured Pir o Murshid's expressed wish regarding his succession" ('Clarification...', p.1);(b) hence a successor had to be elected as the statutes of the Movement stipulate; Ali Khan, like Maheboob Khan before him, was a realised mystic in his own right [see 2(d) above];
(c) Vilayat Khan mentioned his own claim in his letter of 16 Sept 1948: "...I am profoundly certain that it was Pir-o-Murshid's wish that his son, Vilayat, should one day succeed him at the head of the Movement";(c) [this point is covered by 1(a) above]
(d) he offered to support Ali Khan out of courtesy, and becausehe was overwhelmed by tragedies in his personal life;(d) Vilayat Khan's letter, which stated that "I may look to [Murshid Ali Khan] for a continuance of the line followed by Sheikh-ul-Masheikh...I personally should be pleased to welcome him as our Esoteric Head and to have the opportunity for further training under his aegis" (quoted, 'Memorandum' p.7), is evidence, according to the author(s) of the 'Memorandum', that he 'acknowledges Pir-o-Murshid Ali Khan fully and unconditionally as the Head of the Sufi Order' (idem);
(e) all appointments after the death of Maheboob Khan, including that of Ali Khan as Pir-o-Murshid, are only valid if they are made in Pir Vilayat Khan's name as the rightful successor: "At the time of Shaikh-ul Mashaikh's passing I considered it yet premature to assume this sacred position, and in an official letter [of 16 Sept 48] gave mandate to Murshid Ali Khan to assume the function of spiritual head of the Sufi Order for the time being...Today I...withdraw the mandate that I handed to Murshid Ali Khan in 1948" ('Proclamation of 1956, quoted in 'Memorandum', p.7);(e) "There cannot be any doubt as to the righfulness of the position of...Pir-o Murshid Ali Khan. Vilayat's proclaiming to take this position [see (e) opposite]...is simply a rebellion and the arguments he adduces to give it a semblance of rightfulness are altogether wrong and baseless" ('Memo­randum' p.8);
(f) he made it a condition of Vilayat Khan's continuing in the Movement that he relinquish his claim to be his father's successor (interview with Andrew Rawlinson, 25 Jan 96)(f) because Vilayat Khan's aligned himself with the 'opposition group' at Suresnes, Ali Khan did not feel that he could give him any real responsibility ('Memorandum' p.13; section, 'The Problems around Suresnes'); and see 4(b) below

 

Pir Vilayat Khan's Sufi Order

The Sufi Movement

 

4. The position and status of Pir Vilayat Khan

 

 

(a) his 'proclamation' of 1956, assuming leadership of the Sufi Order, was simply a consequence of Ali Khan's refusal to accept him as his father's legitimate successor; Pir Vilayat Khan is honour-bound to take up the responsibility that his father intended for him; he cannot relinquish it because, as he has said more than once, "it is not mine to give"; his use of the Sufi Order in London is just a convenience for the purposes of organisation;(a) his 'proclamation' was not in accord with the statutes of the Sufi Movement; the meeting he convened on 13 Sept 56 was also not called in accordance with the statutes of the Sufi Movement and hence its decisions were declared "illegal and void" by the Movement (letter from Pir-o-Murshid Ali Khan, 10 Sept 56, quoted, 'Memorandum', p.29); the Sufi Order as constituted in London in 1917 was superseded by the 1923 Geneva constitution (of the Sufi Movement) and was left as "an empty legal shell" (Dr.Witteveen letter to Pir Vilayat Khan, 16 Jan 96) - it has no validity;
(b) his status is 'hierarchically' sound because succession in Sufism is always by nomination, never election; Pir Vilayat Khan refers to "the transmission of the silsilah, the chain of the Sufis to which Pir o Murshid belonged and which he honoured and which has been clearly and is being clearly discarded by the Sufi Movement" (letter to Hidayat Inayat Khan, 3 Jan 95)(b) his status can be gathered from looking at his actions; the 'Memorandum' refers to his "immaturity as a teacher" (p.22); says that his secession from the Sufi Movement is "simply rebellion" (see 3(e) above); implies that he is aligned with a group that chose "the path of disloyalty" (p.23); and ends by saying, "Certainly those who have really understood Pir-o-Murshid Inayat Khan must be impressed by the complete difference between His ways and Vilayat's" (p.24)

Pir Vilayat Khan's Sufi Order

The Sufi Movement

 

5. Summary

 

 

(a) Pir Vilayat Khan has been kept away from his rightful position as head of the Sufi Movement and Sufi Order by those who do not want to honour Hazrat Inayat Khan's wishes;(a) the Sufi Movement would have carried out Hazrat Inayat Khan's wishes if Pir Vilayat Khan had shown that he had the qualities to be the head of the Movement and the Order;
(b) because Pir Vilayat Khan is the rightful successor, the only leader of the Sufi Movement whom he accepts is Maheboob Khan - and that only because Pir Vilayat Khan was too young to assume his responsibility at the time of his father's death;(b) all the leaders of the Sufi Movement have been appointed according to the procedures that Hazrat Inayat Khan himself laid down;
(c) all subsequent positions in the Sufi Movement are only valid if Pir Vilayat Khan recognises them;(c) Pir Vilayat Khan's position in the Sufi Movement, like that of every other member, was and is defined by these same procedures;
(d) in short, his position as head of the Sufi Movement and the Sufi Order is

(i) in accordance with Hazrat Inayat Khan's wishes;

(ii) in accordance with the Sufi tradition of transmission

(whereas the Sufi Movement is following a course which is in accordance with neither of them)

(d) having seceded from the Movement, Pir Vilayat Khan now has no position whatever; meanwhile, the Sufi Movement continues to exercise the responsibility, presently under the leadership of Hidayat Inayat Khan, that it was established to fulfil by Hazrat Inayat Khan (by following the statutes that he himself approved of)

Ja widzisz z powyższego tekstu, zagadnienie autentyczności dwóch organizacji sufickich jest sprawą osobistej opinii , czy wręcz wiary.
Podsumowując, aby lepiej zrozumieć Sufizm, nie wystarczy wertować pisma I. Khana, czy książek jego synów (lub ich uczniów), ale przede wszystkim prace takich świętych jak Ali Hudżwiri, Kuszajri, Abdul Kadir Dżilani, Nizamuddin Aulija, Bahauddin Nakszband, Ahmad Faruki Sirhindi, czy bardziej znanych Sufich jak Dżelaluddin Rumi, Fariuddin Attar, Dżami, etc. Warto również przestudiować prace współczesnych zachodnich Sufich takich jak Hossein Nasr, F. Schuon, T.Burckhardt, Martin Lings, etc.

Powrót do początku

Czy Sufi uczą tolerancji łącząc wszystkie religie?
O: Sufi nie zajmują się nauczaniem tolerancji, ale ją po prostu stosują w życiu. Zagadnienie ‘łączenia wszystkich” religii już omawiałem wcześniej. Łączenie religii nie ma nic wspólnego ani z sufizmem, ani z mistycyzmem. Ta bezowocna działalność jest formą tolerancji na pokaz i jest charakterystyczna dla osób którzy czują z takich czy innych powodów rodzaj fobii do wszelkich religii. Czy kiedykolwiek wyobraziłeś sobie jak można złączyć wszystkie religie? Powstałaby wtedy kolejna nowa religia. Dlaczego ludzie którzy nie chcą praktykować żadnej religii chcą stworzyć nową synkretyczną formę? Czy to ma prowadzić do tolerancji?
Pozwól, że zacytuje Ci interesujące rezultaty badań wśród sufich emigrantów w Szwecji:
”Rozmowy i wywiady ze starszymi irańskimi sufimi w Szwecji pokazały iż mistyczne zjednoczenie jest przez nich cenione wyżej od samo-realizacji (self-realization). Przejawia się to w braku dualizmu pomiędzy jaźnią a innymi jaźniami, ponieważ człowiek postrzegany jest i tworzy całość z „Innym-niż-Jaźń.” Rezultatem (zjednoczenia) jest tolerancja dla opinii innych i zanik uczucia wrogości czy konkurencji. Podobnie sufi powstrzymywali się odo udzielania rad innym i zachęcali ich do odnalezienia swojej własnej mądrości i rozwiązywania problemów w jej świetle. Współczucie i identyfikacja z całym stworzeniem pozwalała im uniknięcia poczucia samotności i wyłączenia odczuwanego przez innych emigrantów.”
Jak można zobaczyć z powyższego tekstu, prawdziwa tolerancja zaczyna się dopiero na poziomie duszy i jest permanentnym stanem duchowym, a nie chwilową egzaltacją, dobrym samopoczuciem. Sufi dążą do złączenia się Bogiem raczej niż łączenia już gotowych różnorodnych form religijnych.

Słyszałem, że praktyka zwana subud ma coś wspólnego z sufizmem. Czy możesz wyjaśnić ten związek?
O: Na temat subud nie chce się wypowiadać w sposób autorytatywny, ponieważ go nie praktykuję. Byłem obecny kiedyś na kilku sesjach subud, co pozwoliło mi przyjrzeć się pewnym ciekawym mechanizmom towarzyszącym tej praktyce. Myślę jednak, że lepiej ode mnie na to pytanie może odpowiedzieć współczesny sufi Idries Shah w swojej książce Droga Sufich.
"Innym do niedawna gwałtownie szerzącym się zjawiskiem, gdzie stosuje się pewne idee i praktyki sufickie jest znany tysiącom ludzi na Zachodzie "subud." Procedura oparta jest na pewnych metodach sufich tradycji Nakszbandi i Kadiri, które jednak odwrócono do góry nogami. Na spotkanie Subud zwane latihan członek grupy czeka na pewne przeżycia, które uważa się na działanie Boga w jego duszy. Niektórzy przeżywają coś niewielkiego, inni są głęboko poruszeni, a inni wcale. Interesujące jest, że Sudub ceni to przeżycie i wiele ludzi, którzy go nie mają lub przestają przeżywać, odchodzi. Pozostali są podporami ruchu. Ale wedle idei i praktyk sufickich ci, którzy nie czują subiektywnych stanów albo przestali je odczuwać są realnymi kandydatami do następnego stopnia. Kto tego nie wie, przypomina sufiemu człowieka, który chce rozwijać muskuły, ale sądzi, że ćwiczenia są bezwartościowe, ponieważ nie czuje już sztywności w ciele przy ich wykonywaniu. Zdobycze Subud są przynajmniej częściowo umniejszane przez straty.
Jest to prawdziwy problem dla tych, którzy próbują studiować oryginalne idee sufickie za pośrednictwem takich popularyzacji. Ponieważ ta odwrócona wersja stosuje terminologię suficką, student może nie być w stanie odrzucić skojarzeń z Subudem, gdy zbliży się do sufizmu."

Kim był G.I.Gurdżiew i czy istnieje związek jego nauk z sufizmem?
Gurdżiew od najmłodszych lat zainteresowany był mistycyzmem, okultyzmem, hipnozą i teozofią. W swoim naukach używał niektóre z sufickich metod jak metoda "stop," czy zikr, których nauczył się z swoim kontaktach z sufimi. W obecnym portalu mamy całą stronę poświęconą Gurdżiewowi, odwołuję więc czytelnika do tej strony.

 Powrót do początku